B
Brodata_pigula
2023-07-07
Zgłaszam
Olejek zapakowany jest w 30ml buteleczkę z ciemnego szkła, etykieta koloru czarnego z pięknymi złotymi zdobieniami. Całość dopełnia pipeta.
Według mnie najważniejszymi składnikami użytymi w olejku są
👉Olej ze słodkich migdałów (zapewnia odżywienie, nawilżenie, wygładzenie i ochronę przed procesami starzenia.
👉Olej abisyński ( olej ten dokosnale dba o to by broda była miękka i przyjemna w dotyku )
👉Olej Jojoba ( zapewnia lekkie nabłyszczenie brody, zapobiega łamaniu i rozdwajaniu się włosa )
👉Olej Arganowy ( nazywany jest "złotem Maroka", olej ten regeneruje włosy, działa przeciwstarzeniowo oraz chroni włos przez czynnikami atmosferycznymi )
👉Olej Makadamia ( zawiera wit. A, E oraz te z grupy B dzięki czemu olej ten świetnie pomaga łagodzić podrażnioną skórę )
Dzięki tak dobranym składnikom Burboneska świetnie nawilża skórę pod brodą, oraz zmiękcza zarost, olejek szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu.
Producent opisuje zapach jako połączenie Whisky z czarną, gorzką kawą do której dołożyli nuty tytoniu, wanili burbońskiej, drzewa sandałowego, ambry i skóry. Gdy po raz pierwszy powąchałęm olejek poczułem zdecydowanie coś innego niż sobie wyobrażałem, myślałem że będzie lekko alkoholowo, bardziej tytoniowo, a czekolada bedzie gdzieś w tle. Olejek jest słodki, nuty whisky grają tutaj absolutnie drugie skrzypce, dlatego jeśli ktoś spodziewał się typowo ostrego, alkoholowego zapachu może czuć rozczarowanie. W Burbonesce dominuje słodka kawa, taka z mlekiem i dodatkiem wanilli i korzennych przypraw. Burboneska dzięki swojej słodyczy jest idealna na chłodniejsze miesiące, to właśnie wtedy zapach najlepiej sie prezentuje i utrzymuje się na prawdę długo, nawet po ok. 5h olejek nadal jest wyczuwalny gdy ręką przeczeszemy brodę.
Dla mnie to TOP na jesień i zimę, uwielbiam kiedy wychodzę w mroźny dzień do pracy, a Burboneska jest ze mną, osładzając mi poranek oraz najbliższe godziny. Kilka kropli wystarcza by cieszyć się doskonałym wyglądem brody
Olejek zapakowany jest w 30ml buteleczkę z ciemnego szkła, etykieta koloru czarnego z pięknymi złotymi zdobieniami. Całość dopełnia pipeta.
Według mnie najważniejszymi składnikami użytymi w olejku są
👉Olej ze słodkich migdałów (zapewnia odżywienie, nawilżenie, wygładzenie i ochronę przed procesami starzenia.
👉Olej abisyński ( olej ten dokosnale dba o to by broda była miękka i przyjemna w dotyku )
👉Olej Jojoba ( zapewnia lekkie nabłyszczenie brody, zapobiega łamaniu i rozdwajaniu się włosa )
👉Olej Arganowy ( nazywany jest "złotem Maroka", olej ten regeneruje włosy, działa przeciwstarzeniowo oraz chroni włos przez czynnikami atmosferycznymi )
👉Olej Makadamia ( zawiera wit. A, E oraz te z grupy B dzięki czemu olej ten świetnie pomaga łagodzić podrażnioną skórę )
Dzięki tak dobranym składnikom Burboneska świetnie nawilża skórę pod brodą, oraz zmiękcza zarost, olejek szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu.
Producent opisuje zapach jako połączenie Whisky z czarną, gorzką kawą do której dołożyli nuty tytoniu, wanili burbońskiej, drzewa sandałowego, ambry i skóry. Gdy po raz pierwszy powąchałęm olejek poczułem zdecydowanie coś innego niż sobie wyobrażałem, myślałem że będzie lekko alkoholowo, bardziej tytoniowo, a czekolada bedzie gdzieś w tle. Olejek jest słodki, nuty whisky grają tutaj absolutnie drugie skrzypce, dlatego jeśli ktoś spodziewał się typowo ostrego, alkoholowego zapachu może czuć rozczarowanie. W Burbonesce dominuje słodka kawa, taka z mlekiem i dodatkiem wanilli i korzennych przypraw. Burboneska dzięki swojej słodyczy jest idealna na chłodniejsze miesiące, to właśnie wtedy zapach najlepiej sie prezentuje i utrzymuje się na prawdę długo, nawet po ok. 5h olejek nadal jest wyczuwalny gdy ręką przeczeszemy brodę.
Dla mnie to TOP na jesień i zimę, uwielbiam kiedy wychodzę w mroźny dzień do pracy, a Burboneska jest ze mną, osładzając mi poranek oraz najbliższe godziny. Kilka kropli wystarcza by cieszyć się doskonałym wyglądem brody







































