B
Brodata_pigula
2024-06-28
Zgłaszam
Aura to spray do włosów na bazie soli morskiej który zamknięty jest w 200 ml butelce z ciemnego szkła. W konsystencji to taki białawy płyn który w środku butelki pozostawia widoczny osad. Po aplikacji na dłoniach czuć pozostałości wyschniętego produktu, skóra jest lekko tępa i bardzo słona-czasem nawet po umyciu rąk czuć delikatnie słony posmak, tak samo jak po każdym przeczesaniu włosów. Mimo że to lekki minus produktu, osobiście pomaga oduczyć mi się poprawiania co chwilę włosów.
Sama aplikacja na lekko wilgotne włosy jest prosta. Trochę bałem się że pompka będzie się zapychać ze względu na to że widać w butelce osad, ale nic z tych rzeczy - wszystko działa poprawnie. Aura daje sporą objętość i teksturę oraz sprawia że włosy bardzo fajnie się układają. Nie wiem jak dokładnie to opisać, ale naprawdę robią się takie plastyczne i podatne na ruchy szczotką. Chwyt lekki, jest to typowy prestyler pod matowe produkty, albo gdy potrzebujemy uzyskać naturalne wykończenie pod luźniejsze fryzury. Włos po aplikacji jest miekki, mocno uniesiony od nasady, włosy nie są sklejone, a dodatkowo mam takie poczucie że są trochę grubsze. Gdy Trochę przesadzę z ilością czuje na włosach lekkie usztywnienie, ale znika ono w ciągu dnia po kilku przeczesaniach. O ile na brodzie Aura dawała lekkie przesuszenie włosa przy próbie stylizacji, to na włosach przy używaniu 3/4 w tygodniu było wszystko dobrze i myślę że to zasługa świetnego składu - Olej z Awokado, Gliceryna, Ekstrakt z Zielonej Herbaty i roślinne peptydy mają dbać o odpowiednie nawilżenie i zdrowy wygląd włosa.
Zapach jest bardzo świeży, po trochu przypomina mi olejek Aquatis. Jest sporo aromatu słonej morskiej wody, ale wyczuć też można taki ziemisto-ziołowe nuty. Samych cytrusów za dużo nie wyczuwam, może odrobina skórki cytrusów jest na samym początku, ale szybko jest przykrywana przez dużą słoność. Po wysuszeniu włosów zapach po chwili znika, pozostawiając jedynie tą słoność przy przeczesaniu.
Aura to spray do włosów na bazie soli morskiej który zamknięty jest w 200 ml butelce z ciemnego szkła. W konsystencji to taki białawy płyn który w środku butelki pozostawia widoczny osad. Po aplikacji na dłoniach czuć pozostałości wyschniętego produktu, skóra jest lekko tępa i bardzo słona-czasem nawet po umyciu rąk czuć delikatnie słony posmak, tak samo jak po każdym przeczesaniu włosów. Mimo że to lekki minus produktu, osobiście pomaga oduczyć mi się poprawiania co chwilę włosów.
Sama aplikacja na lekko wilgotne włosy jest prosta. Trochę bałem się że pompka będzie się zapychać ze względu na to że widać w butelce osad, ale nic z tych rzeczy - wszystko działa poprawnie. Aura daje sporą objętość i teksturę oraz sprawia że włosy bardzo fajnie się układają. Nie wiem jak dokładnie to opisać, ale naprawdę robią się takie plastyczne i podatne na ruchy szczotką. Chwyt lekki, jest to typowy prestyler pod matowe produkty, albo gdy potrzebujemy uzyskać naturalne wykończenie pod luźniejsze fryzury. Włos po aplikacji jest miekki, mocno uniesiony od nasady, włosy nie są sklejone, a dodatkowo mam takie poczucie że są trochę grubsze. Gdy Trochę przesadzę z ilością czuje na włosach lekkie usztywnienie, ale znika ono w ciągu dnia po kilku przeczesaniach. O ile na brodzie Aura dawała lekkie przesuszenie włosa przy próbie stylizacji, to na włosach przy używaniu 3/4 w tygodniu było wszystko dobrze i myślę że to zasługa świetnego składu - Olej z Awokado, Gliceryna, Ekstrakt z Zielonej Herbaty i roślinne peptydy mają dbać o odpowiednie nawilżenie i zdrowy wygląd włosa.
Zapach jest bardzo świeży, po trochu przypomina mi olejek Aquatis. Jest sporo aromatu słonej morskiej wody, ale wyczuć też można taki ziemisto-ziołowe nuty. Samych cytrusów za dużo nie wyczuwam, może odrobina skórki cytrusów jest na samym początku, ale szybko jest przykrywana przez dużą słoność. Po wysuszeniu włosów zapach po chwili znika, pozostawiając jedynie tą słoność przy przeczesaniu.

























