B
Brodata_pigula
2023-08-30
Zgłaszam
SILKCLAY Water Based Clay to glinka na bazie wody która została zamknięta w słoiczek z ciemnego szkła z czarną nakrętką. Słoiczek w dwóch rozmiarach 60 i 120ml. Całość jak to u Silkclay - minimalistycznie, ale w dobrym guście.
Konsystencja jest bardzo kremowa, chyba najbardziej ze wszystkich produktów silkclay które testowałem. Pierwsza warstwa była troszkę bardziej zbita, ale i tak nie było większych problemów z wybieraniem czy rozsmarowywaniem w dłoniach. Aplikacja na suche włosy daje niewielkie uczucie pociągania, ale daleko jest do jakiegoś szarpania, czy wyrywania włosķów i to tylko gdy nałoże trochę więcej produktu, a nie malutkie dziaby(co preferuje na moich włosach). Na wilgotne, czy wytarte ręcznikiem włosy produkt wchodzi z ogromną lekkością.
Włosy po aplikacji są miękkie, plastyczne i przyjemne w dotyku, dobrze trzymają się w ryzach, chwyt jest mocny, fryzura wytrzymuje przez cały dzień, a jeżeli coś nam ją rozwali to bez problemów możemy poprawić ja w ciągu dnia, kilka ruchów ręką czy grzebieniem i wszystko wraca do normy. Podoba mi się że włosy nie zbijają się w jakieś grubsze pasma, nie są obciążone, czuć że odbijają się od nasady co daje fajną objętość. Silkclay może być używany jako prestyle, już niewielka ilość produktu nałożona na mokre włosy daje sporą objętość I przyjemną teksturę. Wykończenie jest matowe, a po chwili na włosach nie widać żebyśmy mieli jakikolwiek produkt.
Zmywanie jest równie bezproblemowe jak aplikacja. Szampon I woda załatwiają sprawę w 100%.
Zapach jest świeży, lekko słodki z drzewnym akcentem. Słodycz jakby lekko owocowa, coś jak truskawka czy poziomka. Projekcja nie za duża, ale trwałość oceniam przyzwoicie, po kilku godzinach nadal czuć przyjemny zapach przy przeczesaniu.
Warto zaznaczyć że produkt ma świetny skład, włosy pozostają w doskonałej kondycji. Na moich cienkich włosach silkclay jest mega wydajny, co jest kolejnym plusem.
SILKCLAY Water Based Clay to glinka na bazie wody która została zamknięta w słoiczek z ciemnego szkła z czarną nakrętką. Słoiczek w dwóch rozmiarach 60 i 120ml. Całość jak to u Silkclay - minimalistycznie, ale w dobrym guście.
Konsystencja jest bardzo kremowa, chyba najbardziej ze wszystkich produktów silkclay które testowałem. Pierwsza warstwa była troszkę bardziej zbita, ale i tak nie było większych problemów z wybieraniem czy rozsmarowywaniem w dłoniach. Aplikacja na suche włosy daje niewielkie uczucie pociągania, ale daleko jest do jakiegoś szarpania, czy wyrywania włosķów i to tylko gdy nałoże trochę więcej produktu, a nie malutkie dziaby(co preferuje na moich włosach). Na wilgotne, czy wytarte ręcznikiem włosy produkt wchodzi z ogromną lekkością.
Włosy po aplikacji są miękkie, plastyczne i przyjemne w dotyku, dobrze trzymają się w ryzach, chwyt jest mocny, fryzura wytrzymuje przez cały dzień, a jeżeli coś nam ją rozwali to bez problemów możemy poprawić ja w ciągu dnia, kilka ruchów ręką czy grzebieniem i wszystko wraca do normy. Podoba mi się że włosy nie zbijają się w jakieś grubsze pasma, nie są obciążone, czuć że odbijają się od nasady co daje fajną objętość. Silkclay może być używany jako prestyle, już niewielka ilość produktu nałożona na mokre włosy daje sporą objętość I przyjemną teksturę. Wykończenie jest matowe, a po chwili na włosach nie widać żebyśmy mieli jakikolwiek produkt.
Zmywanie jest równie bezproblemowe jak aplikacja. Szampon I woda załatwiają sprawę w 100%.
Zapach jest świeży, lekko słodki z drzewnym akcentem. Słodycz jakby lekko owocowa, coś jak truskawka czy poziomka. Projekcja nie za duża, ale trwałość oceniam przyzwoicie, po kilku godzinach nadal czuć przyjemny zapach przy przeczesaniu.
Warto zaznaczyć że produkt ma świetny skład, włosy pozostają w doskonałej kondycji. Na moich cienkich włosach silkclay jest mega wydajny, co jest kolejnym plusem.




























