Wszystko nam smakowało, śniadanka monotonne, ale smaczne i świeże - nam pasowało. Ustawienia poziomu nalewania kawy w ekspresach za małe w stosunku do kubków, można byłoby zwiększyć ilość nalewanej kawy. Nie polecam w weekend śniadań około 9 rano - praktycznie nie ma miejsc, trzeba wybrać wcześniej albo później. Tak samo wówczas jest problem z szybkim czyszczeniem stołów z brudnych naczyń. W sobotę jedna z szynek nie pachniała odpowiednio, proponuję zwracać większą uwagę na wygląd i zapach przy wykładaniu wędliny.
Obiadokolacje rewelacyjne, kurczak w różnych odsłonach - codziennie innych - bardzo nam smakował. Znalazły się w menu nawet pierogi i gołąbki. Drinki w barze całkiem smaczne, jeden dostaliśmy autorski z rumem - naprawdę był bardzo dobry.
Brakowało w restauracji napoju pomarańczowego, a napój grejfrutowy często się kończył i leciała sama woda z dystrybutora - na 9 dni pobytu trafiłam tak trzy razy ;)
Z obsługą bywało różnie - jednego dnia pani na recepcji urocza i uśmiechnięta, innego dnia mniej... W dniu zakończenia pobytu zablokowano wyjazd z hotelu przez Baltic Run, a na brak możliwości wyjazdu pani na recepcji zareagowała "to nie nasza wina, że nie można wyjechać"... Na szczęście ktoś inny z działu rezerwacji wykazał się większym rozsądkiem i empatią, i wcześniej przedłużył bezpłatnie pobyt w hotelu do 13:00. Inaczej byłby spory niesmak na koniec.
Lokalizacja hotelu bardzo dobra, przez las 400 metrów na plażę, na miejscu basen wewnętrzny i podgrzewany zewnętrzny - przy czym zewnętrzny został zamknięty 1 października, a jeszcze 30 września w nim pływaliśmy, tak było cieplutko. SPA relaksujące, basen wewnętrzny niestety straszliwie głośny, z nawiewem ustawionym na leżaki, do tego widać czarny nalot na klimatyzacji - to niedopuszczalne. Do tego jest niewielki, przy obłożeniu hotelu nie wyobrażam sobie korzystania z tego.
Mieliśmy apartament z bezpośrednim wyjściem na ogród, co było wielkim plusem na pobyt z pieskami. Tarasów nie ma, to tylko niewielki pas betonu pod drzwiami balkonowymi, więc nazywanie tego "tarasem" to nadużycie... Są leżaki i parawany, natomiast w pokoju nie było koca na plażę. Pieski otrzymały pakiety powitalne, aczkolwiek nie ze wszystkich skorzystały, bo to bardziej dla małych piesków, niż większych > 30kg :) Legowiska bajeczne, pieski były zadowolone. Poprosiliśmy o kocyk, aby przykryć łóżko, żeby pieski nie wskakiwały - bez problemu otrzymaliśmy.
Czystość - tutaj musieliśmy się upomnieć o sprzątanie, ponieważ jak wychodziliśmy bez zwierzaczków, to wywieszaliśmy wywieszkę o psach w pokoju, wówczas sprzątania nie było. Ale nawet jak zostaliśmy w pokoju do 12-13, to nikt się nie pojawiał, więc ostatecznie pościel zaścielono i wymieniono tylko raz, po naszej interwencji. Woda w pokoju wyłącznie w małych puszkach - po 300 ml dziennie na osobę - to zdecydowanie nie poziom 5*, powinna być albo w butelkach, albo 6 puszek na osobę. A tak człowiek ciągle chciał pić. W pokojach żel i szampon firmy L'Occitane. Jest też oczywiście suszarka, waga i żelazko. Na korytarzach przepiękny autorski zapach, nie mogliśmy się nawąchać...
Jedyny poważny minus to jakość ręczników i szlafroków. Jak na 5* ręczniki mają sterczące wyprute nitki, a szlafroki przypominają szmaty. Taka słaba jakość nie powinna mieć miejsca. Na dodatek bez względu na rozmiar osób, ręczniki są przydzielane na małe, szczupłe osoby, natomiast postawny mężczyzna nie jest w stanie nawet się zakryć. To naprawdę psuje dobre wrażenie.