Położenie hotelu dobre, blisko starówki. W zasadzie wszędzie można dojść pieszo. Na plus również parking podziemny, gdzie jest dość dużo miejsca. Pokoje przestronne i dobrze wyposażone. Obsługa pomocna, robi co może by zamaskować niedociągnięcia, a do tych z pewnością można zaliczyć poranną kolejkę na śniadanie. Niestety, ale rozmiar części restauracyjnej jest całkowicie nieadekwatny do liczby gości hotelu, co powoduje konieczność oczekiwalnia nawet do 30 minut na wolny stolik. Same śniadania, jak już się człowiek dostanie do środka są smaczne.
Wielkie rozczarowanie to natomiast oferta z obiadokolacją. W porze obiadokolacji hotel w sali restauracyjnej organizował imprezę zamkniętą, wiec w lobby zorganizowana została prowizoryczna stołówka gdzie można było zamówić sobie coś z karty (nie tej restauracyjnej - płatnej, tylko ze specjalnie przygotowanej karty na obiadokolacje). Słabo to wypadło zarówno organizacyjnie jak i smakowo. Na plus jedynie odnotować należy, że w czasie imprezy zamkniętej room service odbywał się sprawnie i bez dodatkowych opłat.
Co do basenu to nigdzie nie widziałem informacji, że znajduje się on w drugim budynku bez przejscia wewnętrznego. Trzeba iść ulicą. I tu ponownie strzał w stopę, bo basen jest rezerwowany na godzinę. To co się dzieje w szatni w czasie zmiany gości na basenie to już jest dramat. Ciasno jak w komunikacji miejskiej w godzinach szczytu. Cieżko stać, nie mówiąc o poruszaniu się. Może gdyby nie było tych rezewacji, to jakoś by się to rozłożyło w czasie. A tak jest kumulacja i koszmar w szatni, gdzie są tylko 3 przebieralnie.
Hotel z pewnością może się podobać osobom aktywnym, które będą traktowały go jako bazę wypadową po wczesnym śniadaniu. Im z pewnością można obiekt polecić. W celach wypoczynkowych już niekoniecznie.