Hotel ogólnie robi dobre wrażenie (nie jest to mój pierwszy pobyt) jednak kilka sytuacji zdecydowanie wpłynęło na moją ocenę.
Najbardziej irytujące były bardzo długie czasy oczekiwania w barach, mimo że kolejki wcale nie były duże. W Lobby Barze obsługa działała bardzo powoli, a jedna z Pań była wyjątkowo niesympatyczna, brak uśmiechu i niezbyt przyjazne podejście do gości. Niestety, nie była to tylko moja opinia.
Podobna sytuacja miała miejsce w klubie, również trzeba było długo czekać na obsługę. Dość zaskakujące było to, że skończyło się lane piwo, a w zamian proponowano piwo butelkowe. Dla mnie jest to dość dziwna sytuacja w hotelu, w którym przy większej liczbie gości można chyba przewidzieć konieczność wymiany kega.
Kolejna rzecz, która bardzo mnie zaskoczyła, dotyczyła sali szkoleniowej. Na około 2 godziny przed zakończeniem szkolenia zabrano ze stolu ekspres na kawę, inne napoje, słodki poczęstunek, a nawet szklanki. Uważam, że skoro szkolenie nadal trwało, takie rzeczy powinny pozostać dostępne dla uczestników do jego zakończenia.
Szkoda, ponieważ przy lepszej organizacji obsługi i większej dbałości o komfort gości ocena hotelu mogłaby być zdecydowanie wyższa.