Wyjątkowo piękne pokoje, wnętrze hotelu luksusowe, otoczenie zadbane.
Zdecydowanie negatywnie oceniam serwowane jedzenie, przede wszystkim ryby i mięso. Przez 3 dni mojego pobytu różne gatunki ryb podawane były w mikroskopijnych kawałeczkach, za to otoczone grubą warstwą panierki. Wołowina w sosie serwowana była w cieniutkich plastrach, sucha.
Wołowina teryaki - małe twarde i suche kawałki , podobnie jak barania z grilla .
Nie podobało mi się długie oczekiwanie w kolejce na omlety i jajecznicę (jeden kucharz robił to wolno i jakby za karę).
Ponadto denerwujący dla mnie był brak dodatkowych sztućców, z których można było skorzystać po zmianie talerza. Szukałam ich bezskutecznie po całej ogromnej restauracji, a obsługa nie zawsze mówiąca w języku polskim - była niezbyt pomocna.
Reasumując - gastronomia do poprawki, reszta super !!!