Mam ogromny problem z tym produktem, w szczególności w porównaniu do jego poprzedniej wersji, która od lat ratowała moją skórę. Krem spełnia swoją rolę, tj. łagodzi i koi, tworzy na skórze barierę ochronną. Niestety waży się i roluje. Kiedy używam go na noc, niezależnie od tego czy nakładam go na tonik hialuronowy czy na serum z kwasem azelainowym rano mogę go zrolować z twarzy. Pod makijaż wielkie nie. Nałożenie na niego SPF to wyzwanie, natomiast próba położenia korektora powoduje, że wszystko pod spodem zbiera się i przestaje trzymać skóry. Nawet, gdy nakładam bardzo niewielką ilość tego kremu efekt rolowania jest zawsze obecny. Podsumowując jako ratunek dla skóry naczynkowej, z trądzikiem różowatym, nagłym zaczerwienienie czy podrażnieniem spełnia swoją rolę. Poprzednia wersja jednak radziła sobie z tym tak samo dobrze, a wchłaniała się idealnie. Na codzień jego używanie to męczarnia. Gdybym mogła kupowałabym go w poprzedniej wersji, a tak używam go na noc i w przypadku kaprysów mojej skóry.