R
Właściciel sklepu FLYSTORE.PL
Robert
w tym miesiącu
Zgłaszam
DJI zrobiło duży krok względem poprzedniego modelu. Neo 2 jest szybszy, stabilniejszy i sprawia wrażenie bardziej dopracowanego sprzętu, mimo że pozostaje ultrakompaktowy. Nadal można go wrzucić do większej kieszeni kurtki i wyciągnąć wtedy, kiedy pojawia się okazja na krótki klip.
Jakość wykonania oceniam bardzo wysoko. Obudowa wygląda solidnie, a osłony śmigieł dają poczucie bezpieczeństwa przy lotach blisko ludzi albo w miejscach, gdzie łatwo o przypadkowe zahaczenie. Do tego dochodzi praktyczny detal, czyli mały wyświetlacz z przodu, który ułatwia kontrolę trybów i ustawień. Ergonomicznie świetnie wypada start i lądowanie na dłoni – korzystam z tego częściej, niż się spodziewałem, bo skraca całą operację dosłownie do kilku sekund. Sterowanie gestami jest zaskakująco responsywne i… po prostu daje frajdę. W otwartej przestrzeni rozpoznawanie gestów działa bardzo pewnie, choć trzeba pamiętać, że przy mocnym tle, tłumie albo przeszkodach potrafi się pomylić.
Tryb follow w DJI Neo 2 jest naprawdę użyteczny. Widać też, że poprawiono stabilność lotu i odporność na podmuchy w porównaniu do poprzednika. Dużym plusem są czujniki omijania przeszkód – działają realnie i często ratują ujęcie. Jeżeli chodzi o jakość nagrań wideo to oceniam pozytywnie, obraz jest klarowny i stabilny, a 4K w tej klasie spokojnie wystarcza do social mediów i pamiątek z wyjazdów. Zauważyłem też, że Neo 2 potrafi nagrywać przy słabszym świetle lepiej niż sugerowałby rozmiar. Konfiguracja jest szybka, a aplikacja DJI prowadzi przez podstawy. Warto jednak od razu zrobić aktualizacje – u mnie po firmware całość działała stabilniej, a funkcje bezpieczeństwa zachowywały się przewidywalnie (włącznie z RTH).
Czas lotu to około 10–12 minut na jednym akumulatorze, czasem mniej w chłodzie lub przy bardziej dynamicznym lataniu. Tu bez dwóch zdań przydaje się zapas – druga bateria albo powerbank w plecaku.
DJI zrobiło duży krok względem poprzedniego modelu. Neo 2 jest szybszy, stabilniejszy i sprawia wrażenie bardziej dopracowanego sprzętu, mimo że pozostaje ultrakompaktowy. Nadal można go wrzucić do większej kieszeni kurtki i wyciągnąć wtedy, kiedy pojawia się okazja na krótki klip.
Jakość wykonania oceniam bardzo wysoko. Obudowa wygląda solidnie, a osłony śmigieł dają poczucie bezpieczeństwa przy lotach blisko ludzi albo w miejscach, gdzie łatwo o przypadkowe zahaczenie. Do tego dochodzi praktyczny detal, czyli mały wyświetlacz z przodu, który ułatwia kontrolę trybów i ustawień. Ergonomicznie świetnie wypada start i lądowanie na dłoni – korzystam z tego częściej, niż się spodziewałem, bo skraca całą operację dosłownie do kilku sekund. Sterowanie gestami jest zaskakująco responsywne i… po prostu daje frajdę. W otwartej przestrzeni rozpoznawanie gestów działa bardzo pewnie, choć trzeba pamiętać, że przy mocnym tle, tłumie albo przeszkodach potrafi się pomylić.
Tryb follow w DJI Neo 2 jest naprawdę użyteczny. Widać też, że poprawiono stabilność lotu i odporność na podmuchy w porównaniu do poprzednika. Dużym plusem są czujniki omijania przeszkód – działają realnie i często ratują ujęcie. Jeżeli chodzi o jakość nagrań wideo to oceniam pozytywnie, obraz jest klarowny i stabilny, a 4K w tej klasie spokojnie wystarcza do social mediów i pamiątek z wyjazdów. Zauważyłem też, że Neo 2 potrafi nagrywać przy słabszym świetle lepiej niż sugerowałby rozmiar. Konfiguracja jest szybka, a aplikacja DJI prowadzi przez podstawy. Warto jednak od razu zrobić aktualizacje – u mnie po firmware całość działała stabilniej, a funkcje bezpieczeństwa zachowywały się przewidywalnie (włącznie z RTH).
Czas lotu to około 10–12 minut na jednym akumulatorze, czasem mniej w chłodzie lub przy bardziej dynamicznym lataniu. Tu bez dwóch zdań przydaje się zapas – druga bateria albo powerbank w plecaku.






















