Wyjazd w góry z koleżankami od soboty do poniedziałku - 2 noce, zakwaterowanie w apartamencie w budynku Onyx. Apartament był w porządku, czysto, wszystko było sprawne, również sauna. Problem miałyśmy z posiłkami, a właściwie z obiadokolacją. W sobotę w recepcji Hotelu otrzymałyśmy informację, że śniadania będą dla nas dostępne w budynku obok naszego zakwaterowania, czyli Nefryt, natomiast obiadokolacje w jadalni hotelu. Do śniadań nie mamy zastrzeżeń. Pierwsza obiadokolacja w sobotę faktycznie była w hotelu, jedyny problem to czas oczekiwania pod drzwiami na wolny stolik - trwało to około 30 minut. Niestety z obiadokolacją w niedzielę był większy problem - po przejściu z Onyx do hotelu zastałyśmy ciemną jadalnię, w recepcji poinformowano nas, że kolacja będzie serwowana w restauracji Piatti, która znajduje się naprzeciw naszego apartamentu. Nikt nas nie poinformował o takiej zmianie, dodatkowo podczas rezerwacji była informacja o szwedzkim stole, a nie serwowanej obiadokolacji, ale byłyśmy głodne i zmęczone po wielogodzinnym marszu w górach, więc poszłyśmy w deszczu do wskazanej restauracji. W restauracji Piatti niestety okazało się, że nie zostałyśmy przyjęte, ponieważ obsługa twierdziła, że nie wie nic na temat podawania obiadokolacji gościom hotelu. Na naszą prośbę, żeby zadzwonili do recepcji, żeby dopytać powiedzieli, że nie mają takiej możliwości. Wróciłyśmy więc w ulewnym deszczu do recepcji hotelu, skąd zadzwoniono do restauracji i odesłano nas z powrotem. Cała ta sytuacja spowodowała, że cały pobyt w hotelu nie jest przez nas oceniony dobrze. Hotel podobno wielogwiazdkowy a nie potrafi poinformować gości o zmianie miejsca podawania obiadokolacji, poza tym jadalnia stanowczo za mała na ilość przyjmowanych gości. Niestety nie będę polecać tego hotelu znajomym.