Przede wszystkim muszę pochwalić personel hotelu, wszyscy byli pomocni i profesjonalni. Hotel jest bardzo ładny, strefa wellness z basenem i saunami jest bardzo fajna. Basen jest wystarczająco duży do pływania. Jedyną rzeczą, której brakowało mi w wellness, była możliwość wypożyczenia prześcieradła do sauny, ręcznik mi nie wystarcza.
Pokoje są bardzo ładnie umeblowane, jedynym minusem estetyki są lekko przeciekające zasłony, pewnie chcieliby je zobaczyć na tle światła tu i tam.
Jedzenie było obfite, jedzenie dobre, trochę zaskoczyła nas dość wczesna kolacja od 16:00 do 19:00.
Oferta aktywności w hotelu też jest świetna, byliśmy na kursie malarstwa i mogę go tylko polecić.
Jedynym prawdziwym i większym minusem, który zaobserwowaliśmy w SPA, BYŁA DR IRENA ERIS. Nie wiem, czy pracownicy recepcji to też pracownicy hotelu, ale komunikacja z nimi była bardzo nieprzyjemnym doświadczeniem. Szkoda, że rezerwacja SPA nie jest też możliwa online przez aplikację hotelową (która poza tym jest świetna). Kiedy dotarliśmy na przyjęcie, spotkaliśmy się z bardzo zirytowanym i nieprzyjemnym spojrzeniem recepcjonistki, która powiedziała tylko, że nie mają już wielu wolnych miejsc. Uzyskanie od niej informacji o terminie miejsca, o dostępnych masażach/zabiegach kosmetycznych było nadludzkim wyczynem, podczas gdy odpowiedzią zwykle było rzucanie głową w stronę ulotek na stole. W tym czasie ciągle wymieniała zirytowane i szydercze spojrzenia z kolegą stojącym za drzwiami za sobą. Cóż, czuliśmy się naprawdę niekomfortowo i niechciane.
Na szczęście same masaże i masażystki były bardzo przyjemne i pełne doświadczenia. Jeśli przeżyjesz przyjęcie, będziesz cieszyć się masażami.