Zadzwoniłem do Resmed z pytaniem o filtry. Pani przez telefon poradziła, aby kupić hipoalergiczne. Wcześniej po nazwisku stwierdził, jaki mam aparat. W sklepie patrzę, są zwykłe i hipoalergiczne, to kupiłem te drugie. Po otwarciu okazało się, że to nie takie. I tu schody. Pani mówi, że nie przyjmie zwroyu bo opakowanie zostało otwarte. Jak miałem zobaczyć, że to sa złe filtry? Bez otwierania opakowania? Stwierdziłem, że ktoś w słuchawce mi poradził takie, pani na to, że dopiero...kierowniczka, może przesłuchać rozmowę , czy ja mówię prawdę.
Trwa to kilka dni, bez rezyltatu, Zastanawiam się czy warto dla Resmed brać złe opinie za głupie 100 zł. Co ciekawe w regulaminie nic nie ma o niemozliwości zwrotów