Iwona
zweryfikowano
Zgłaszam
To pozycja, której od jakiegoś czasu szukałam na polskim rynku wydawniczym. Temat zębów u dzieci niby jest prosty, ale w praktyce często kończy się na codziennym: „umyłeś?”, „dokładniej”, „jeszcze tył”, „nie, samo zamoczenie szczoteczki nie wystarczy”.
I właśnie dlatego taka książka ma sens. Bo zamiast kolejnego rodzicielskiego wykładu daje dziecku wiedzę w formie, którą łatwiej przyjąć. Pokazuje, że zęby to nie tylko nudny obowiązek przed snem, ale coś, o co naprawdę warto dbać - bo drugiego zapasowego kompletu w szufladzie jednak nie mamy.
Bardzo lubię książki, które pomagają rodzicowi bez wchodzenia w tryb straszenia próchnicą i dentystą. Tutaj temat można oswoić spokojnie, z ciekawością i humorem. A przy 5-latku to duża różnica, czy mówimy „musisz myć zęby”, czy dziecko zaczyna rozumieć, po co to właściwie robi. Dla mnie to bardzo potrzebna pozycja w dziecięcej biblioteczce - szczególnie w domu, w którym szczoteczka czasem przegrywa z klockami, zmęczeniem albo filozoficznym pytaniem: „a czy dzisiaj naprawdę trzeba?”.🔥❤️
































