Zacznę od jakości produktu, nie tylko samego Gaminate, ale też opakowania, w którym jest przechowywany. Jest on przechowywany w bardzo prostym opakowaniu, a mianowicie plastikowej, białej, matowej puszcze z plastikową, czarną, lśniącą nakrętką. Sama puszka otoczona jest przez plastikową folię z nadrukiem, którą można łatwo odseparować od samej puszki, co sprawia, że możemy przetrzymywać nasz produkt, w jakiej formie chcemy czy to oryginalnie zapakowanej, czy niczego niezdradzającej puszcze. W środku znajduje się aluminiowo-foliowe zabezpieczenie, które szczelnie trzyma zawartość opakowania, by nic nieproszonego się tam nie dostało. Po zerwaniu widać nasz produkt, proszek, miarkę oraz parę saszetek z pochłaniaczem wilgoci. Opakowanie jak dla mnie proste, solidne i szczelne przede wszystkim. Jeśli chodzi o jakość samego Gaminate Energy Blue, to patrząc na skład, byłem pozytywnie zaskoczony. Nawet substancje przeciwzbrylające użyte w tym produkcie, takie jak fosforan wapnia czy dwutlenek krzemu, widać, że nawet w tych kwestiach przykładano wagę. Jedynym mankamentem według mnie były barwniki, które szczerze psuły całą resztę np. błękit brylantowy czy żółcień pomarańczowa FCF. Na całe szczęście w niektórych smakach widzę, że są zamieniane na te naturalne czy nieszkodliwe/ dopuszczalne. Jeśli chodzi o wygląd, to po wsypaniu i wstrząsaniu w shakerze pierwsze co rzuca się w oczy, to obfita piania. Na początku po otwarciu potrafi wydostać się z shakera, więc trzeba uważać, ale można równie dobrze odczekać chwilę i wtedy opadnie. Napój przybiera kolor niebieski, chociaż czasami wydaje mi się, że zmienia kolor na turkusowy. Smakuje faktycznie jak lodowe cukierki, ale innej firmy niż w sklepach, taki własny, cukierkowo-lodowy smak. Ma faktycznie takie odświeżająco, chłodzące działanie. Smak jest specyficzny, nie przypadnie to wszystkim do gustu, ale jak dla mnie, jest ok. Co do użyteczności, to u mnie wyglądało to tak. Używałem go przy rozgrywaniu partii w różne gry komputerowe. Produkt utrzymuje swoje działanie tak w przedziale 3-4 do maksymalnie 5 godzin, efekt schodzi delikatnie i nie ma takiego nagłego spadku, powoli się wygasza. Energia, którą daje, nie jest taka jak w typowych energetykach, że aż roznosi, jest inna. Czuje się to pobudzenie, ale nie rozprasza ono naszej uwagi. Uważam, że do rozgrywek komputerowych nadaje się jak najbardziej, pozwala on się nieco lepiej skupić na różnych aspektach i nie tracić ich z oczu. Produkt Gaminate Energy o smaku Blue Ice oceniam na: 4/5 (Dobrze). Osobiście nie doznałem żadnych negatywnych efektów, a spożyłem już no jedną puszkę (Ice Tea Peach), a teraz kolejna w trakcie (Blue Ice). Jedna gwiazdka za jakość produktu. Druga za smak. Kolejna za swą wyjątkowość w pobudzeniu. Czwarta za to, że faktycznie czuć coś, co obiecuje nam producent, w pewnym stopniu, niewielkim, ale się sprawdza, nie jest to kłamstwo. Nie dam piątej, no tutaj muszę być szczery, ten mankament w składzie i działanie nie utrzymuje się zbyt długo. To może wynikać z faktu, że produkt działa różnie na różne jednostki i to biorę pod uwagę. Osobiście polecam, jako gracz i właściciel niewielkiego kanału na You Tube: @Domamir_Official
Opinia dotyczy podobnego produktu: Energetyzująca odżywka dla mózgu - BLUE ICE