Maskę L'Oréal Professionnel Absolut Repair oraz szampon i olejek tej samej serii zastosowałam pierwszy raz na moje włosy - rozjaśniane od lat z siwymi odrostami. Od lat myję włosy szamponem Avonu ponieważ przy innych szamponach niestety widziałam dużo wypadniętych włosów. Poza tym, że po myciu szamponami Avonu nie wypadały mi włosy to jednak nie byłam zadowolona z ich kondycji, włosy były sztywne i bez blasku. Zdecydowałam się więc na tzw. bardziej profesjonalny szampon tym bardziej, że ostatnio używam do farbowania włosów Loreal Excellence. Po pierwszym użyciu szamponu, a następnie maski oraz odrobinie olejku na końcówki włosów od razu zauważyłam różnicę, głównie w miękkości włosów, ale również w ogólnym wyglądzie. Nie puszyły się i zrobiły się bardziej układne bez żadnych prostownic czy lokówek. Duży plus również za to, że wypadło mi tylko kilka włosów podczas mycia.
Jedno co zastanawia mnie to opakowania. Jedynie w olejku mogłam stwierdzić, że nie był używany, natomiast zarówno szampon jak i maska nie posiadały żadnych fabrycznych zabezpieczeń. Każdy kto miał dostęp do tych preparatów mógł je odkręcić i spokojnie z nich skorzystać i to mi się nie spodobało. Mam więc pytanie czy te preparaty nie mają rzeczywiście fabrycznych zabezpieczeń przed nieuprawnionym użyciem?