Nie ma różnicy w stanie skóry po zamontowaniu filtru. Może włosy są ciut bardziej miękkie ale to nie tylko taki efekt gwarantował producent.
Brak na opakowaniu i produkcie oznaczenia producenta i miejsca produkcji. Nie ma oznakowania dopuszczenia do obrotu w UE. Nie ma też podanych jakie normy, certyfikaty itp. produkt spełnia. Czy produkt w ogóle został przebadany w jakimś niezależnym laboratorium które potwierdziło, że faktycznie usuwa z wody to co deklaruje Global Water. Nie wiadomo czy Global Water to producent czy tylko sprowadza np z Azji. Na portalach dostępne są łudząco podobne wkłady wymienne i filtry bez oznaczeń europejskich produkowane w Chinach za dużżżżoo niższą cenę.
Liczyłam, że kupuje produkt przebadany który faktycznie będzie usuwał szkodliwe czynniki z wody. Produkt od polskiego producenta. Lokalnie. Cóż, wygląda na to, że jest to po prostu jakiś drogi filtr do wody niewiadomego pochodzenia. Może niesłusznie ale obstawiam tani produkt z Chin. Dobrze że ma chociaż oznaczenie, że jest do prysznica bo konsekwencje picia wody przefiltrowanej przez ten wkład/filtr mogą być poważne.
Generalnie odradzam. Na pewno nie kupujcie zapasu przed wypróbowaniem. Może ktoś ma lepszą wodę niż chlorowana i twarda w dużym mieście i filtr spełni jego oczekiwania. Moich oczekiwań nie spełnił. Dwie gwiazdki daje tylko za te ciut miękkie włosy.