Domek jest bardzo chwiejny. Boczne ściany są bardzo chybotliwe i robiły się fale(po prostu ściana była krzywa) więc musiałem dokupić 8szt krawędziaków 50x100 aby przykręcić je pionowo do ścian aby ściany się nie bujały. Następnie te krawędziaki przykręciłem do wylewki betonowej aby domek był w miarę stabilny. Zamknięcie okien (blokada) to jakiś śmiech na sali, mocniej popchniesz i wypada ta blokada ( kawałek blaszki wbity w deskę) . Okna nie doszczelnione i byle jaki deszcz zacinający i masz w środku pełno wody( woda płynie po ściance). Musiałem więc dokupić uszczelkę. deski do składania ścian zwichrowane i był wielki kłopot je osadzić. To samo z treglami dachowymi. Musiałem je za pomocą rury i pasów wykręcać wzdłuż aby osadzić je w gnieździe. Reasumując musiałem wydać jeszcze kupę kasy aby domek był do jako takiego użytku. Czy polecam ??? Sami sobie odpowiedzcie bo o drzwiach, futrynie już mi się nawet nie chce pisać. Ja rozumiem , że domek nie kosztował majątek, (10.000zł) ale takie oszczędności na materiale to jest po prostu czysty wyzysk.