Produkt dotarł rozmrożony pomimo 2 zamrożonych wkładów. Tzw.stynka była jednak świeża i bez oznak zepsucia za co plus. Obiera się ładnie. Jednak ,,ta stynka" tylko z wyglądu ją przypomina. Surowa nie pachnie jak stynka a smak po usmażeniu raczej szprota. Wiem co piszę ,znam smak i zapach prawdziwej stynki ze Śniardw czy Wigier. Ciekawy eksperyment smakowy wart zamówienia i spróbowania.