Jakub
zweryfikowano
Zgłaszam
Kupiłem go do testu — chciałem sprawdzić, czy topiony ser może w ogóle czymś zaskoczyć. Otwieram, biorę pierwszy raz… i mam takie „dobra, to nie jest ten poziom, który znam”. Gładki, konkretny, z tym charakterystycznym emmentalerowym klimatem, tylko w wersji, która robi wszystko łatwiej.
Najlepsze było później — wróciłem do innego i nagle wszystko wydało się jakieś płaskie.
I wtedy już było jasne, że to nie był przypadek, tylko nowy punkt odniesienia.


































