Niestety dałam się namówić przez reklamę i opinie, które w mojej ocenie raczej były wystawiane przez kobiety ze skąpymi miesiączkami.
Owszem warstwa chłonna chłonie i nie przecieka na drugą stronę, ale to tyle. W drugim dniu cyklu po dwóch godzinach musiałam już zmienić majtki, czyli niczym nie różni się to dla mnie w przypadku, gdy stosowałam podpaski. Nie ma różnicy, że warstwa wewnątrz może pochłonąć więcej niż jedna podpaska w momencie, gdy płynu w krótszym okresie czasu jest więcej i część z niego standardowo wycieka bokiem, gdzie nogawka już takiego zabezpieczenia nie ma. W rezultacie efekt ten sam - zabrudzone uda i odzież. To samo w nocy.
Specjalnie wzięłam bokserki żeby zniwelować opcję na przeciekanie, niestety to nic nie wniosło. Ponadto taki model odcina się, więc wręcz wymusza noszenie luźnych dresów lub spódnicy.
Jeszcze jest jedna kwestia dla mnie nie do przejścia: uczucie wilgotności. Po skorzystaniu z toalety i wyczyszczenia warstwy wierzchniej, czy zwyczajnie po godzinie, dwóch noszenia majtek nie ma się obiektywnego uczucia „jaka jest sytuacja”, przez co miałam wrażenie, że coś przeciekło, nie czułam się komfortowo i myślałam tylko o tym żeby iść do toalety.
Z plusów to tylko to, że faktycznie nic nie śmierdzi, łatwo się czyści, nie ma problemu z praniem w pralce.
Być może dla kobiet ze skąpymi okresami to jest super rozwiązanie, ale przy obfitej albo normalnej miesiączce… wymiana co 2-4 godz. stanowi problem, gdy jest się poza domem. No i finansowo… chyba nie o to mi chodziło.
Szkoda, bo miałam nadzieję, że znalazłam rozwiązanie dla siebie.
Opinia dotyczy produktu: Majtki menstruacyjne Cozy Boxer - S