Marcin
zweryfikowano
Zgłaszam
Jest zdecydowanie lepiej niż rok temu. Dodzwonić się łatwiej, a i telefon odbiera miły dziewczęcy głos chętny do pomocy i jak najszybszego rozwiązania wszelakich kłopotów. Ale w tej beczce miodu, niestety, jest jeszcze dość spora łyżka dziegciu. Dlaczego? Ponieważ bez szturchnięcia, mam wrażenie, nie doczekałbym się przesyłki i za tydzień. Może gdybym zamówił same puchary bez graweru dostałbym je w ciągu 24h., ale ponieważ domówiłem również tabliczki na puchary to sprawa utknęła i przez trzy dni robocze - piątek i poniedziałek i wtorek - w mojej sprawie nie działo się nic. Na szczęście po telefonie w środę rano już wieczorem! otrzymałem projekt tabliczek - dodajmy, że identyczny jak rok wcześniej z jedynie zmienioną datą. Po mojej akceptacji sprawy potoczyły się już błyskawicznie i we czwartek wyjąłem paczkę z paczkomatu. Liczę, że za rok nie będę już musiał dzwonić. Pozdrawiam.


































