Aneta
zweryfikowano
Zgłaszam
Długo zastanawiałam się nad zakupem chlorelli. Po kilku internetowych oszustwach na „cudowną zdrową żywność”, które przyprawiły mnie tylko o helicobacter, byłam bardzo sceptyczna. Przekonały mnie jednak pozytywne historie na Instagramie i postanowiłam zaryzykować. Powiem tak: chlorella to najlepsze, co mogłam dla siebie zrobić! Mam 50 lat i powiem Wam tak... jestem naprawde zachwycona. Moja przemiana materii ogromnie się poprawiła – w końcu wszystko funkcjonuje jak należy (a wcześniej była tragedia). Pozbyłam się helicobacter i wreszcie głęboko śpię, co uwielbiam, bo wcześniej spałam „jak mysz pod miotłą”. Nie wiem jak to działa, ale zęby wydają się wybielone, a apetyt na słodkie znacznie zmalał. Ale to, co najważniejsze dla nas, kobiet... Cera! Jest tak promienna i czysta, że całkowicie przestałam używać pudru. Chlorella to był strzał w dziesiątkę. Szkoda tylko, że odkryłam ją tak późno! ❤️❤️❤️❤️❤️






























