Zaczęło się od ambitnego planu: „Po co mi hydraulik, sam te filtry wymienię w kwadrans!”. Komplet wkładów GW-SET-RO6 wyglądał bardzo niewinnie, ale szybko zweryfikował moje zdolności manualne i pewność siebie.
Zanim dobrze zorientowałem się, gdzie wcisnąć dany wężyk i jak mocno dokręcić obudowę, zafundowałem sobie w kuchni małą Wenecję. Podłoga została umyta z niespotykaną dotąd dokładnością, a mój kot do teraz patrzy na mnie z szacunkiem godnym władcy mórz i oceanów.
Ale przechodząc do konkretów – kiedy już ogarnąłem ten wodny armagedon, zużyłem wszystkie ręczniki w domu i poskręcałem wszystko jak trzeba, sukces okazał się pełny!
Montaż: Wymaga anielskiej cierpliwości (i mopa w pogotowiu), ale ostatecznie jak najbardziej do zrobienia samemu!
Działanie: Wszystko śmiga absolutnie bez zarzutu, zero przecieków (po tym, jak już nauczyłem się je poprawnie podłączać).
Efekt końcowy: Woda z kranu jest krystalicznie czysta i smakuje tak, jakby spływała prosto z górskiego lodowca.
Podsumowując: zestaw jest rewelacyjny i działa dokładnie tak, jak należy. A że przy okazji zalałem pół kuchni? Cóż, potraktujmy to jako darmowy test szczelności posadzki wliczony w cenę! Gorąco polecam każdemu domowemu bohaterowi.