Sposób przygotowania plastrów na stronie sklepu: "poprzez wsadzenie okładu do piekarnika o temperaturze 40˚C przez 15 minut.". Wykonuję. Po 15 minutach plastry zimne, przedłużam czas do 30 minut, plastry ledwie letnie, a coraz bardziej wysuszone. Następny dzień inne kombinacje, a może 5 minut w temperaturze 100 stopni coś pomoże. Efekt do przewidzenia, letnie, suche plastry. Używałam plastrów wcześniej zafoliowanych, które podgrzewa się w wodzie i były świetne. Czytałam też, że borowiny nie podgrzewa się w mikrofali ani w piekarniku. Ale pomyślałam, że może to jakaś innowacja, w końcu sprzedają fachowcy. Pieniądze wyrzucone w błoto ! Nie polecam ich nikomu. Jeśli sklep zacznie je foliować z obu stron, to może jeszcze kupię.