Wybrałam ten sklep, bo mam do niego zaufanie. I tu się nic nie zmieniło. Pozostaję stałą klientką. Jeśli chodzi o produkt - u mnie się nie sprawdził. Jakośc wykonania - nie mam zastrzeżeń. W dotyku - ok. Natomiast dysk ma bardzo sztywną tą górką część (brzeg). Co z tego, że ściskam ją w momencie wprowadzania, skoro dość szybko muszę ją puścić i jej otwarcie jest dla mnie bolesne. To coś, co ma służyć do wyciągania, z pewnością jest dobrze przymocowane - nie oderwie się. Natomiast aby ułożyć go wzdłuż dysku to trzeba sporo pogmerać palcami. Jeśli zostawi się go jako "rozłożony", to boli, bo próbuje się przytulić do dysku. Więc tak źle i tak nie dobrze. Wyciąganie to gimnastyka wysokiego sortu. Ok, napięcie mięśni powoduje, że dysk się przybliża do wyjścia, ale aby złapać ten ogonek do wyciągania, to trzeba mieć pazury z hakami na końcu. Łatwiej mi było złapać za brzeg samego dysku i pociągnąć. Wyciąganie jest bezproblemowe (jak już się uda za coś złapać). Pierwsze włożenie - porażka. Na wieczór spróbowałam ponownie - przeżyłam. Rano wyciągnęłam i stwierdziłam, że jestem zbyt obolała, aby znowu się z tym bawić. Chce mi się wyć. Kubeczka nie mogę już, bo po porodzie kubeczek mnie gniecie. Dysk miał być ratunkiem. Nie dam rady. Może spróbuję później znowu. Chciałabym mieć możliwość edycji komentarza jeśli zmienię zdanie.