Sklep na każdym kroku składania zamówienia zapewniał, że ryby zostaną wysłane w czwartek, a do odbioru będą w piątek. Tymczasem, przesyłka została wysłana w środę przy ponad 35-stopniowym upale. Przy takich temperaturach, zabezpieczenie przesyłki w postaci kartonu, czegoś, co miało udawać torbę termoizolacyjną, i kilku wkładów chłodzących to po prostu śmiech na sali. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, bym otrzymał produkt spożywczy zapakowany inaczej niż w styroboks. Efekt? Po wyjęciu z pudełka ryby nadawały się wyłącznie do kosza. Mój pech polegał na tym, że mail z informacją o wysyłce w innym niż deklarowanym przez sklep terminie trafił do spamu, a że w czwartek oczekiwałem również innych przesyłek, będąc przekonanym, że taka duża firma będzie się trzymała własnych deklaracji, nie spieszyłem się do paczkomatu, gdy otrzymałem powiadomienie, przez co straciłem możliwość złożenia reklamacji. Nie zmienia to jednak faktu, że tak "zabezpieczone" ryby przy tych temperaturach do paczkomatu najpewniej i tak dotarły już w stanie nienadającym się do niczego.