W zasadzie może należy się 5 gwiazdek, jednak dzisiaj poszłam rano na spacer, mocno już świeciło słońce. Miałam to serum niezmyte, nałożone jeszcze na noc. Już na spacerze czułam, że policzki mi połoną. Wróciłam do domu z wielkimi czerwonymi plackami na policzkach (mam zdjecia). Na szczęście szybko dosyć zeszły. Miałam jedynie jeszcze Wasz krem ochornny dla dzieci z lawendą i on ukoił moją skórę. Nie jestem pewna, jaki mechanizm to spowodował. Jeżeli po tym serum nie należy wychodzić na słońcę bez faktora, to nie wiedziałam o tym, ale ta informacja też nigdzie mi się w oczy nie rzuciła, a jest ważna. Muszę poczytać raz jeszcze, ale nie znalazłam żadnej innej informacji na ten temat. Poza tym na twarz nakładam tylko wasz lawendowy krem ochronny, krem pod oczy z czarnego bzu i multiwataminowy krem ochronny - wątpię, że ta reakcja na słońce była po krótymś z nich. Będę stosować jedynie na noc, na dzień musze znaleźć coś innego. Co polecacie?