Ten produkt nie bardzo mi zasmakował, gdyż w opisie przeoczyłem jeden składnik mianowicie ocet. I ten ocet zepsuł mi cały smak. Po odkręceniu zakrętki słoika kwas octowy mnie poraził. Ponadto twarde kawałki śledzia, też mnie nie zachwyciły. Sos pomidorowy tylko zabarwił ten słoik. A jestem dość wybrednym konsumentem. W czasach zamierzchłych przez kilka lat w Gdańsku kupowałem certę wędzoną, a na Zalewie Wiślanym kilogramami kupowałem minogi. A dlaczego o tym piszę, gdyż minóg rzeczny był osobiście przeze mnie podsmażany i umieszczany w słoikach w słabej zalewie octowej, i to była pychota. Dziś minóg rzeczny jest nie do zdobycia, bo pod ochroną. To tyle.