Tego nam było trzeba! Zamiast wielkiej suszarki na pranie, która miałaby stać obok pralki lub na pralce (spięta jakąś okropną taśmą i na podstawce łączącej...) mamy niewielki ale uczciwie ciężki) osuszacz na kółkach, który robi robotę.
Suszy nam 2 prania dziennie stojąc w niewielkim pokoju (12 m2). Jest w miarę cichy na ustawieniu "dry" i zupełnie nie przeszkadza w pracy, czy oglądaniu filmu. Na ustawieniu "turbo" działa tylko trochę głośniej. Najważniejsze, że jest genialny efekt, którego potrzebowaliśmy. Latem, kiedy ekologicznie suszymy pranie na dworze, stanie sobie cichutko w kącie.
Suszy też łazienkę po kąpieli 3 osób w 15 minut i to widać w zbiorniku na wodę, jest jej trochę. Na szczelnym oknie rano nie ma pary wodnej. Zużycie prądu to jakieś 1,10 zł za osuszenie jednego wsadu prania według naszych wyliczeń (z pełnej pralki 7 kg).🔥
Powietrze w pomieszczeniu jest ciepłe i suche, pachnie świeżym praniem. Nic nie stęchnie w pochmurną, deszczową pogodę, kiedy w mieszkaniu tradycyjna suszarka mogłaby stać rozstawiona przez 2-3 dni... tak było kiedyś.
Nie widzę żadnych wad, same zalety, warto polecić!👍️💪🚀💯❤️