PIOTR
zweryfikowano
Zgłaszam
Nie rozczarowała mnie.
Oczy_1:
piękny widok jakościowych liści ze wszystkimi odcieniami żółci/złota//brązu - i.. dominują pąki, nie ma oszczędzania...
Nos:
hmmm, ten zapach zapowiada coś dobrego, wykwintnego, głębokiego - mogłbym wąchać godzinę, najmocniejsza strona tej herbaty moim zdaniem
Parzenie:
zachodnie i wschodnie
Oczy_2:
ta herbata po zaparzeniu ma kolor herbaciany ;) i to lubię
Usta:
Pierwsze parzenie 3min: najtrudniejsze do przekazania: wytrawna, lekko drzewna jak spacer w wilgotnym lesie. Drugie parzenie długie +5min: gęstsza, garbnikowa, jak silny mężczyzna z zarostem, który potrafi przytulić ;)
Parzenie wschodnie: świetna zabawa smakami. Rożnica między parzeniem zach i wsch jest taka jak między siłownią a jogą :)))
Liście po parzeniu potwierdzają jakość zbioru i u mnie zawsze przypominają o rękach, które je zbierały...
Generalnie to prawie najlepszy Yunnan jaki piłem i świetnie spędzone ok. 50min przy herbacie.
Jaki Yunnan był lepszy - ten, który podała mi kiedyś mama (moja mamusia...)


































