Zamówiłam 4 sierpnia rower. Wysyłka od samego początku była zadeklarowana na 7 sierpnia, czyli dzisiaj (piątek). Ten czas wysyłki był dla mnie kluczowy, ponieważ zamówiony rower miał być prezentem urodzinowym na najbliższy poniedziałek 10 sierpnia.
Rower zamawiany był za pośrednictwem sklepu Decathlon. Jako że status przesyłki pozostawał niezmieniony aż do dzisiaj, czyli do deklarowanej daty dotarcia przesyłki, napisałam do Decathlonu. Oni stwierdzili, że przesyłka jest opóźniona ponieważ wybrałam opcję dostarczenia do paczkomatu a Kross nie wysyła do paczkomatu. I ok, ja to rozumiem. Tylko dlaczego 1. Była dostępna taka opcja formularzu zamówienia (bez żadnych adnotacji, gwiazdek, wyjątków itd, że nie dotyczy rowerów) 2. Nie otrzymałam informacji na ten temat od razu, tylko 3 dni później, po niedostarczeniu towaru? W dodatku nie że ktoś mi wysłał normalnie maila z uprzejmą informacją o opóźnieniu. Nie. Nikt nie dał mi żadnej informacji pomimo że spodziewana data dotarcia przesyłki już właśnie teraz mija. Musiałam sama się dowiadywać i inicjować kontakt z Decathlonem.
I szczerze, skoro taka opcja wysyłki przez paczkomat była po prostu dostępna, wybrałam tą, bo z moich doświadczeń wynika że dostawa inPost jest zawsze szybsza i wolę tę firmę od innych. Druga sprawa, to rower dziecięcy i pomyśleliśmy że przychodzi pod prostu w częściach do złożenia. Nie wiem, nie moja w tym głowa bo nie ja umożliwiłam tę opcję do wyboru w formularzu zamówienia na stronie internetowej. A więc Kross nie ma takiej opcji, którą z kolei umożliwił w formularzu zamówienia Decathlon (jakby jej nie mieli, to jak bym ją w ogóle mogła wybrać?), i podobno Kross napisał do mnie maila z prośbą o podanie adresu domowego do dostawy przez kuriera.
Telefon niestety automatyczne wprowadziłam do formularza nieaktualny, przez przypadek, i faktycznie dodzwonić nie można się było ale maile dochodzą do mnie wszystkie.
Kross upiera się, że wysłał mi maila, którego nigdy nie dostałam, a po moim udowodnieniu że tego maila nie mam (po prostu przejrzałam 50 razy pocztę z ostatnich trzech dni, foldery inne spam itd, powysyłałam print screeny), stwierdzili że tego maila wysłali do mnie za pośrednictwem platformy Decathlon, i nie biorą odpowiedzialności za to, że Decathlon mi tego maila z informacją o aktualizację danych adresowych nie przekazał. Decathlon z kolei twierdzi, że wcześniej niż dzisiaj, 3 dni po zamówieniu, tej informacji nie posiadali. Kross, że wysłali maila 2 godziny po moim zamówieniu 4 sierpnia. Przerzucanie odpowiedzialności z jednego na drugiego. Nikt tej odpowiedzialności nie bierze. Kross "przeprasza za niedogodności i utrudnienia". Tyle że był to rower na urodziny sześcioletniej dziewczynki. Wyjaśniłam pani z Krossa tę sytuację. I konsultantom z Decathlonu również. Te przeprosiny mi niewiele tu dadzą. I uważam że gdyby rzeczywiście chcieli przeprosić za utrudnienia, które spowodowali, wysłaliby po prostu rower za pośrednictwem firmy świadczącej usługi w soboty. Jeszcze dzisiaj by go wysłali bo od 9 rano mają wszystkie niezbędne dane adresowe. I rower miałby szansę dotrzeć, choć i tak z opóźnieniem o którym nikt w Decathlonie pośredniczącym w procesie sprzedaży nie zechciał mnie poinformować dopóki sama się nie dopytałam.