Czy ta kościarka ma 4,8 konia mechanicznego. Ciężko stwierdzić. Ponieważ tej mocy jakoś specjalnie nie czuć w porównaniu z połowę słabszą czeskiej konurencji. Ale prawda jest taka, że na trochę większej trawie nieco niszej niż kolana. Dość sobie radziło. Jakkolwiek oczywiście kosze szybko zapełnią co naturalnie. Natomiast. Kompletnie nieprzemyślane wyjmowanie kosza. Kosza nie da się wyjąć do góry. Trzeba go odpiąć opuścić i złapać pod rurami kierownicy. I dopiero wtedy można wyrzucać trawę. W tym momencie ta konstrukcja jest kompletnie nieprzemyślana. Poza tym urządzenie prowadzi się dosyć stabilnie. Bardzo ładnie. Moja wersja zbierała trawę również mokrą. Świetnie sobie poradziła. Myślę, że dopiero dalsza obsługa pozwoli wydać werdykt, ponieważ na przykład materiały kosza nie wydają się być zbyt mocne. Ale to dopiero pokaże czas, i przede wszystkim zobaczymy jak działa serwis w kolejnych latach w przypadku awarii. Czy jest warto swoje ceny? Ciężko stwierdzić, ponieważ jak na razie poziom jest niewiele większy od czeskiej konkurencji kościarki za 700 zł, a ta kosztowała prawie 1100 z dostawą.