Zegarek posiadam kilka dni i zapoznałem się z wszystkimi funkcjami. Mam też porównanie z LCW-M170D-1AER.
Jakość wykonania jest bardzo dobra, pięknie polerowane elementy koperty i bransolety. Bardzo dobrze wygląda połączenie powierzchni polerowanych i szczotkowanych.
Wielkość zegarka jest dobra dla osób z nadgarstkiem o małym obwodzie. Na grubym przegubie zegarek może wyglądać na zbyt mały.
Kształt koperty - na pierwszy rzut oka jest okrągła, ale po lewej i prawej stronie ma lekkie wybrzuszenia, które sprawiają, że koperta jest ciekawsza niż faktycznie okrągła w LCW-M170.
Tarcza - kolor określany jest jako niebieski, ale w rzeczywistości bardzo ciemnosiny. Odcień faktycznie jest inny kiedy położymy obok siebie wersję 1AER (czarny), ale na pierwszy rzut oka wiele osób określi tarczę jako czarną. Ale przy granatowym stroju faktycznie widać, że odcień tarczy pasuje. Czytelność zegarka jest średnia, ponieważ na niezbyt dużej tarczy mamy cyfry, jasny wyświetlacz i jeszcze białe linie "celownika" charakterystycznego dla linii Lineage. Dodatkowo stłoczenie tarczy potęguje to, że chyba w całej serii M100 indeksy godzin nie są dociągnięte do krawędzi tarczy lecz kończą się wcześniej, a dookoła tarczy jest jeszcze pierścień z kreskami sekund. Tarcza wydaje się więc mniejsza niż faktycznie jest. Jak dla mnie dzieje się tu za dużo i trzeba się chwilę wpatrzeć, żeby zlokalizować wskazówki. Ale zależy to też od kąta patrzenia, bo odpowiednio oświetlone wskazówki mocno odbijają światło i wtedy są bardzo widoczne.
Regulacja bransolety jest trudna, bo trzeba kupić lub zrobić sobie narzędzie do wyciskania pinów łączących ogniwa. Dodatkowo w ogniwach są mikroskopijne tulejki, które łatwo zgubić przy demontażu. Dokupienie jednej tulejki to ok. 10 zł, więc niemało biorąc pod uwagę wymiary elementu. Łatwo też porysować przy tym bransoletę, jeżeli narzędzie się ześlizgnie. Ale osoba średnio zdolna technicznie sobie poradzi. Precyzyjna regulacja obwodu bransolety jest niemożliwa, ponieważ można tylko odejmować/dodawać ogniwa co daje różnicę +/-9mm na każdym ogniwie i dodatkowo można przesunąć tylko jeden pin w zapięciu o 3mm. Rozwiązaniem może być wymiana bransolety na pasek, ale to już dodatkowy zakup. Warto zauważyć, że w bransolecie niektóre elementy ogniw są polerowane. Nie występuje to w LCW-M170, gdzie całe ogniwa są szczotkowane z wyjątkiem bocznych polerowanych krawędzi (takie same są w LCW-M100).
Odbiór sygnału radiowego jest kapryśny, jeżeli nie ma się okna zwróconego na zachód. Zegarek zostawiony dalej od okna też raczej sygnału nie złapie. Ale biorąc pod uwagę jego dokładność, synchronizacja czasu raz na tydzień czy nawet rzadziej będzie więcej niż wystarczająca.
Dodatkowe funkcje - stoper, minutnik - jak dla mnie gadżety, których mało kto użyje. Wygodniej użyć smartfona. Alarmy wg mnie to też gadżet, ponieważ sygnał jest bardzo cichy i rozlega się tylko 10 sekund po czym się wyłącza. Nie ma funkcji drzemki. Najbardziej sensowny jest datownik i możliwość wyświetlenia czasu w innych strefach czasowych.
Wyświetlacz - sprawia, że zegarek jest bardziej casual niż elegancki, ale bardzo ułatwia ustawianie zegarka i sprawdzanie stanu synchronizacji zegarka. Ponieważ jest jasny z ciemnymi znakami, mocno się odróżnia od ciemnej tarczy. Ale jednocześnie jest bardzo czytelny w porównaniu z wersją "negatywową" (ciemne tło, jasne znaki) występującą w innych modelach, którą można odczytać tylko pod pewnymi kątami.
Podsumowując - zegarek jest bardzo ładnie wykonany, polerowanie i przejrzyste szafirowe szkło nadają elegancji. Charakter jest sportowy, więc dla elegancji najlepiej mieć drugi z bardziej stonowaną tarczą i ciemnym wyświetlaczem, np. jak podany wyżej M170, który dodatkowo jest minimalnie większy. W kategorii "value for money" wypada bardzo dobrze, szczególnie, że u różnych sprzedawców zawsze któryś konkretny model jest w promocji.