Po pierwsze bardzo prosty w przygotowaniu, po prostu dolałam zalecaną ilość wody dobrze wymieszałam blenderem i odstawiłam na kwadrans. Piekłam 60 min. w termoobiegu. Bardzo ładnie wyrósł i upiekł się na złoty kolor. Chleb przygotowałam wieczorem na poranne śniadanie więc nie kruszył się bo dobrze wystygł. Po przekrojeniu okazało się, że ma strukturę ,,prawdziwego,, chleba. Lekko sezamowy posmak nadaje mu oryginalności. Jest bardzo smaczny. Pokrojony na kromki znakomicie przechowuje się w zamrażalniku w strunowych torebkach. Kromki przekładam papierem do pieczenia, a owinięty w papierowy ręcznik bez problemu przetrzymał w lodówce. Do diety niskowęglowodanowej pierwsza mąka która zdała egzamin w 100%. Wcześniej próbowałam lnianej i to była porażka.