Niestety muszę ocenić to miejsce bardzo negatywnie. Już od samego wejścia odniosłem wrażenie, że nasza obecność w restauracji była dla obsługi problemem, a nie czymś naturalnym. Pani, która nas „przywitała”, była wyjątkowo nieuprzejma, wręcz chłodna i zniechęcająca. Zamiast przywitać gości dobrym słowem czy uśmiechem, sprawiała wrażenie, jakby miała nas dosyć od pierwszej sekundy.
Stolik, do którego nas przydzielono, wyraźnie różnił się od reszty – był mniej zadbany, wyglądał gorzej, a na dodatek właśnie tam gromadziło się wyjątkowo dużo much. Było ich tyle, że jedzenie przy tym stole stało się praktycznie niemożliwe. Sytuacja była tak uciążliwa, że w trakcie wizyty muchy mnie pogryzły – i nie jest to coś, czego ktokolwiek chciałby doświadczyć podczas obiadu w restauracji.
Samo jedzenie również nie poprawiło mojego zdania o lokalu. Potrawy były niesmaczne, a kompot przesłodzony do granic możliwości, co tylko potęgowało złe wrażenie. Trudno było znaleźć jakikolwiek element posiłku, który można by uznać za udany.
Łazienka pozostawia wiele do życzenia – brudna, zaniedbana, zdecydowanie nieprzystająca do miejsca, które funkcjonuje przy tak znanym zamku. Dojście do samej restauracji również jest źle oznakowane – na drzwiach widnieje napis „toalety”, a w rzeczywistości prowadzą one do sali restauracyjnej. To wprowadza gości w błąd i sprawia, że całość wygląda po prostu nieprofesjonalnie.
Podsumowując: nie widzę w tym miejscu żadnych plusów. Obsługa nieprzyjazna, muchy wszędzie, stoliki nierówne pod względem jakości, jedzenie złe, toalety zaniedbane, a komunikacja fatalna. Restauracja Zamkowa w Mosznej nie spełnia absolutnie żadnych standardów i z czystym sumieniem nie polecam nikomu.